3 lutego 2017 Bez kategorii 0
nowoczesne donice

Od jakiegoś czasu wieczorami przychodził do nas złodziej. Nie wiedzieliśmy kiedy, bo spaliśmy, a zawsze coś zginęło. Głowiłam się jak taka ławka parkowa betonowa mogła zostać przez niego wyniesiona, bez żadnego hałasu. To musiał być jakiś specjalista, bo taka ławka betonowa jest dość ciężka.

Nowoczesne donice przesuwane przez obcego

nowoczesne doniceMieliśmy ten plus, że akurat nasz widok z sypialni wychodził na ogród. Nasza płyta tarasowa skrzypiała, więc jakby się zdążył pojawić, to byśmy coś usłyszeli. Więc postanowiliśmy się na niego przyczaić. Chcieliśmy by mała architektura miejska jaką sobie postawiliśmy, była nienaruszona. Nadeszła noc i zgasiliśmy światła i obserwowaliśmy. W pewnym momencie usłyszeliśmy jakieś drobne szuranie. Otworzyliśmy balkon i zauważyliśmy, że nasze nowocześnie wyglądające donice są przesuwane przez jakieś zakapturzonego gościa. Mój mąż wybiegł jak stał w piżamie, by dorwać tego paskudę. Okazało się, że to jakiś bezdomny. Podobno wybiera sobie różne rzeczy, i później je sprzedaje. Był bardzo wystraszony, i mówił, że nie chciał nikomu zrobić krzywdy tylko po prostu coś sobie zarobić. Nic nas nie obchodziły te tłumaczenia. Wszedł na nasz teren, i naruszył naszą prywatność. Telefon na policję był obowiązkowy w tej sytuacji. Przyjechali niebawem i spisali nasze zeznania. Pan się z kolei zarzekał, że tylko przechodził. No ale nasze dwa słowa przeciwko niemu. Wzięli go na przesłuchanie, i chyba dadzą mu tam jakieś pouczenie. Kary i tak żadnej nie zapłaci, bo skoro jest bezdomny, to nie ma z czego. A my nauczeni tą sytuacją, zamontowaliśmy sobie alarm. W razie gdyby coś się działo, syrena na pewno dam nam znać. A do tego obowiązkowo jest monitoring. Mamy takie nagrywanie, że nadpisuje się w razie czego, i nie musimy wszystkiego usuwać od razu.

Samo robi to za nas. Dzięki temu czujemy się bezpieczniejsi, że gdyby odpukać coś się działo, mamy dowód na kamerze. Bo na przykład ten bezdomny zarzekał, się, że nic nie wziął. Gdyby policja mu uwierzyła, to my byśmy wyszli na głupków. A w ten sposób nie musimy się już nikomu tłumaczyć, tylko pokazujemy nagranie.