25 stycznia 2016 Rolnictwo 0
dojarka

W mediach co jakiś czas pojawiają się statystyki dotyczące udziału poszczególnych sektorów w gospodarce krajowej. Rolnictwo i przemysł stale się zmniejszają, a za to rozwija się sektor usług.

Dzięki nowoczesnym rozwiązaniom, w tym dojarkom, rolnictwo staje się przyszłościowym biznesem

dojarkaNowe technologie wypierają tradycyjne zawody, wszystko się zmienia. Czy zatem warto inwestować w rolnictwo, skoro uprawy przenoszą się do biedniejszych krajów, bo uprawienie roślin nie jest opłacalne gdzie indziej? Jeśli coś nie przynosi zysków to powinno być skazane na powolne umieranie lub bycie zastępowanym przez coś innego. Hale udojowe jednak nie umierają, a wręcz rozwijają się, powstają wielkie przedsiębiorstwa hodujące zwierzęta na skalę przemysłową, skład pochodzi nawet kilkaset ton mięsa rocznie. Takie ogromne hale nie są już rzadkością, gdzie więc tu brak opłacalności? Dojarki zastąpiły dojenie ręczne krów, ale samo pozyskiwanie mleka się nie skończyło, tylko przyspieszyło i zautomatyzowało. Więcej jest też przetwarzania produktów. Już nie tylko sery, czy masło robi się z mleka, ale i mnóstwo twarogów, serków homogenizowanych we wszystkich smakach, budyniach gotowych, ciastach, kremach, śmietankach. Schładzalniki do mleka są niezbędne, ponieważ gdzieś to mleko trzeba przechowywać, a ze względu na fakt, iż łatwo się psuje musi być trzymane w specjalnych warunkach. Samo hodowanie zwierząt również się zmieniło. Nie ma już pastwisk gdzie pasą się zwierzęta, są co najwyżej małe wybiegi, choć i to nie zawsze. Wozy paszowe dostarczają jedzenia wprost do koryta, więc zwierzak nie musi nigdzie wychodzić, żeby poskubać trawki, czy ziarna. Jest to mniej naturalna metoda produkcji, dlatego jest też coraz więcej ekologicznych upraw i hodowli, które chcą się odróżnić od przemysłowej konkurencji. Mają tam co najwyżej rozrzutniki obornika, traktory i systemy nawadniające, ale nic poza tym. Nie stosują chemii, oprysków, wąskich klatek i sztucznej paszy.

Dzięki temu ceny za ich produkty są wyższe. Zatem rolnictwo nie umiera, a jedynie przeobraża i dzieli na mniejsze sektory.